Family Matters

Rok 601

Wybucha wojna z Keolandią. Wielka keolandzka armia zostaje zgromadzona na wschodnim brzegu rzeki Jarvan przy szerokim brodzie. Po drugiej stronie Sterich wystawia swoją stukrotnie mniej liczną armię. Pogrom wydaje się nieunikniony, ale podczas przeprawy zza armii keolandzkiej, z szerokich błotnistych pól z ziemi wynurza się armia setek tysięcy nieumarłych którzy uderzają na keolandzkie siły. Na nic zdaje się potęga keolandzkich magów i kapłanów, przygniecieni samą masą szkieletów zaczynają uciekać ku rzece. Wtedy wody Jarvan wzbierają na sile i tysięczna armia żywiołaków wody zakańcza to, czego nieumarli zakończyć nie mogli. Z całej keolandzkiej armii Darius i Reinam oszczędzili tylko króla i najszlachetniej urodzonych, aby miał kto pamiętać, aby na Sterich nie najeżdżać już więcej. Aby keolandczycy nie musieli się kłopotać długim powrotem na piechotę, Bertrand mocą Zilchusa wysłał ich prosto do ich stolicy.

Comments

anaronduke anaronduke

I'm sorry, but we no longer support this web browser. Please upgrade your browser or install Chrome or Firefox to enjoy the full functionality of this site.